sobota, 29 września 2012

26.Wyjazd

Hejjj :*
Przepraszam za
 brak polskich zakow  

 ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Plakalam jak dziecko, bede tesknic za tymi wariatami ! Za Harrym tez , zdlalam sobie sprawe ze on nie chcial tego powiedziec.Nawet jakby mial racje .
J-Zayn,Niall wezniecie prosze moje walizki ?
Z,N-Pewnie !
Sarah i Alex wyszli sie pozegnac .Po czym wrocili do auta. Paul wpakowal moje walizki do Auta i kazal wsiadac. Niall podszedl do mnie wzial mnie w rece i obkrecil do okola .
N-Nie wypuszcze cie ! 
Niallowi zaczely ciec lzy.
J-Nie placz , juz wystarczy ze ja placze !!
N-Jade z tb , bedziemy mieli jeszcze chociaz chwile dla siebie .
Z-Ja tez pojade .! Liam Louis wy zostancie prosze w Harrym .
L,Lo-NO ok .... Pa Wali Do zobaczenia !
J-Pa ,bede tesknic !
L-Trzymaj sie !
Lo-Buziaczki !!
Z-Dobra jak dlugo chcecie sie zegnac !
N-Spoznimy sie !
J-Dobra chodzcie wsiadamy .
Wsiedlismy do auta . Otworzylam okno i jeszcze raz im pomachalam. Z tylu stal Harry .Powiedzial bezglosne ''przepraszam '' .Odkiwnelam mu glowa ze zrozumieniem. 
Oparlam glowe o szybe, padal deszcz . Kochalam dzwiek deszczu .
N-Slonce o czym myslisz .?
J-A nie wazne .
Z-No mow. 
J- O tym co powiedzial Harry .
S-A co powiedzial ?
Naubieraly mi sie lzy w oczach .
A-NO powiedz .!
J-Zayn ,powiesz prosze za mnie ? , Ja nie dam rady !
Zayn wszysstko opowiedzial .
S-Ale Wali ,ty chyba nie bierzesz tego na serio ?
J-A mam brac w zartach ? Czy jak !?
P,N,Z,S,A -NIe bierz tego na serio !!!
J-Dobra, dobra nie krzyczcie ! 
P-Wali ,nie znalas go od tej strony.Ale on jak sie upije to gada od rzeczy .
J-Paul  tym razem mial racje!!
P-Nie prawda!!
K(Kierowca) -Jestesmy na lotnisku !
Pozegnalam sie jeszcze raz z chlopakami. Znowu nie obylo sie bez lez .
J-Uwazaj na siebie moj ty zarloczku ,!!
N-Dobrze skarbie.
J-Braciszku,ty tez !
Z-I ty moje pieknosci !
J-Paul uwazaj na cala piatke! I napraw co ja zepsulam !! No i nie pozwol im byc zlym na Harrego !
P-Dobrze Wali !Postaram sie !Pozdrow rodzinke!
J-Pa .
Alex wzial jedna z moich walizek. Zalatwilismy wszystko na lotnisku .I niedlugo potem bylismy juz w powietrzu .  Siedzielismy kolo siebie w samolocie  , ale nie mialam ochoty gadac .Zalozylam sluchawki i odlecialam.
S-Wali !!Waliyha !! Wstawaj ! Zaraz ladujemy.
J-Oh hejka. Jak wam minal lot ?
A- A ty co taka happy :P
J-A  jakos tak ... Wiecie postanowilam smutac wieczorami a nie calymi dniami :P
S- No i ok! Wieczory bedziemy spedzac razem wiec tez nie bedziesz smutac!
A-I moze oprowadzisz nas po Bradford .?
J-Jak tylko odpoczniemy ok ?
S-I obiecaj mi jedno !
J-Tak ?
S-Pojedziemy do Londynu !
J-To troche daleko,no ale Alex ma prawko no nie ?
A-A no mam .
J,S-Aaa.
A-Hahaha,no tak nie zauwazylismy ze ladujemy :P
J-Bosz to bylo straszne !!
A-Haha nie panikuj !!
S-Jezu no ale to bylo straszne !
J-Hahaha ,dobra chodzcie mozna juz wysiadac .
Na lotnisku czekala na mnie mama i moje dwie siostrzyczki ,podbieglam do nich i sie na nie zucilam.Zrobilysmy misia ,po czym Sarah tez usciskala wszystkie 3 ( w koncu je zna ) A Alex podal kazdej reke i sie przedstawil.Jak zajechalismy do domu pokazalam Sarze jej tymczasowy pokuj ktory miala dzielic ze swoim chlopakiem.Podobal im sie, zostawilam ich samych.Pobieglam do siebie i zucilam sie na lozko . Cieszylam sie ze jestem u siebie. Jutro mial przyjsc ten psycholog,oj bedzie sie dzialo ....

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Dziekuje wam bardzo za ponad 1100 wejsc !! Jestescie wspaniali !!
Ale nadal meczy mnie sprawa komentarzy .
Jak to jest ze mam tyle wejsc a komentarzy brak ?
Prosze  jak czytasz to skomentuj .
Dla ciebie to minutka,dla mnie natchnienie i radosc :***
Buzka :***


  

1 komentarz: