sobota, 15 września 2012

23....

Zachęcam do posłuchania w trakcie czytania :
http://www.youtube.com/watch?v=5anLPw0Efmo
:*

                                                      Zaczynamy ;)
------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Wstałam i poczułam pustkę. Wiedziałam że niedługo to wszystko się skończy,co prawda to miało być max 5 miesięcy.Ale to za długo.Bałam się,że Niall przestanie mnie kochać,przestanie tęsknić.Ale jeszcze bardziej niż o to ,bałam się o swoje uczucia,czy to ja nie przestanę kochać ? Pytałam się siebie.Nie wiedziałam.W tym momencie nie wiedziałam nic .Klęczałam na środku pokoju i trzymając twarz w rękach ,płakałam.
Nie wiem jak długo , może całą wieczność? Nie czułam nic,nie wiedziałam czy dalej tam klęczę czy już mnie nie ma . Nie wiem czy zasnęłam czy zemdlałam czy po prostu mnie nie było,nie czułam nic,nie słyszałam.Widziałam ciemność. Po chwili zaczęłam słyszeć stłumiony głos.
-Waliyah,Waliyah !
Nie wiedziałam kto to ,nie chciałam wiedzieć,nie chciałam się obudzić .
-Wstawaj co ci jest !
Zaczęłam coś widzieć,słyszeć coraz lepiej,wszystko było rozmazane ,chciałam zamknąć oczy żeby wrócić w nicość.
-Nie zamykaj oczu!!
Otworzyłam je,nie mogłam już słuchać tych krzyków .Wszystko było rozmazane.Zobaczyłam zarysy twarzy osób stojących nademną .I zaczęłam rozpoznawać głosy.
Z-Mała co ci jest
L-Wstawaj!
N-Proszę nie zasypiaj !
Lo-No obudź się do cholery !
H-Zadzwonić po pogotowie?
J-Cichoo,nie dzwoń,ale nie krzyczcie już proszę!(Powiedziałam ledwo)
N-Ty żyjesz!
Z-Niall pomóż mi ją włożyć na łóżko.
Zanieśli mnie na łóżko,już wszystko było normalnie. Ale brakowało mi tej pustki,nic wtedy nie czułam.A teraz czułam strach .Pełno strachu.
Z-Wyjdźcie wszyscy .
Wszyscy wyszli a Zayn został.
Z-Co się stało.?
J-Ja nie wiem Zayn,zgubiłam się,jestem nikim.
Z-Co ty pleciesz? Zwariowałaś?
J-Nie krzycz ,to boli.
Z-Wybacz mi.
J-Czuję pustkę Zayn,boję się o to co będzie.
Z-W...
J-Daj mi dokończyć!
Jak ,nie wiem jak zemdlałam to  czułam pustkę.Ja byłam ale mnie nie było.Nie czułam,nie słyszałam ,nie widziałam i nie cierpiałam . 
Z-Tak mi przykro..Ja..
J-Zayn ja,ja chce tam wrócić,ja chce znowu się niczym nie martwić!
Zayn zaczął wycierać moje łzy.
Z-Wal. Nie myśl nawet o tym !
J-Zayn,zgubiłam się,nie radze sobie.
Z-Musisz ! Jutro wyjedziesz,i będziesz  w domu,tam sobie wszystko poukładasz.
J-Nie dam rady !! 
Z-Przestań płakać! Dasz  radę ściągnę ci najlepszego psychologa!
J-Nie będę gadać z jakimś psychologiem ! Nie zrobisz ze mnie wariatki!
Z-Rozmowa z psychologiem nie robi z ciebie wariatki! Prędzej depresja to z ciebie zrobi!
J-Dobrze ,ale obiecaj że wytłumaczysz wszystko reszcie za mnie i pozwolicie mi zanurzyć się w książce i odpocząć.
Z-Obiecuję,dla ciebie wszystko siostrzyczko.
J-Dziękuję,nie chcę na razie nikogo widzieć przeproś ich ode mnie i im wszystko wytłumacz.
Dalej płakałam,dalej tęskniłam za tą pustką.Zayn kiwnął porozumiewawczo głową,i wyszedł.Wzięłam książkę i słuchawki i oderwałam się od rzeczywistości .
*Zayn*
To co się z nią stało w przeciągu jednej nocy jest straszne.Ona ma straszną depresję,ale chyba nie od dzisiaj,dzisiaj ona wyszła na jaw.
Muszę coś zrobić ,nie pozwolę popełnić mojej siostrzyczce jakiegoś błędu.Wyszedłem strasznie smutny ,zmartwiony i oszołomiony jej zachowaniem i jej opowieścią. Nie dam jej zwariować muszę jej pomóc .A teraz muszę zabrać wszystkich i im wszystko wyjaśnić.
J-Nikt nic nie mówi ani tam nie wchodzi.Idziemy na dół ,wszystko wam wytłumaczę.Ona na razie nie chce nikogo widzieć.
Wszyscy kiwnęli porozumiewawczo głowami i zaczęli schodzić na dół. Niall stał przed jej drzwiami nadal oszołomiony.
J-Niall,chodź zaraz wszystkiego się dowiesz.
Irlandczyk machnął głową widocznie zmartwiony i zaczął schodzić razem ze mną.
Wszyscy rozsiedli się na podłodze i na kanapie.
Lo-Mów
J-Ona ma Depresje,głęboką.Wszystko się jej zawaliło.Mówi że jest nikim.
Niall wygląda na załamanego.
N-Ona potrzebuje Specjalisty
J-Wiem
H-Inaczej ona..
L-Zwariuje.
J-Wiem,pamiętacie jak ja miałem taki czas?
Lo-Tego nigdy nie zapomnimy .
J-A więc pamiętacie tego psychologa?
N-Tak..
L-Tego co ci pomógł.?
J-Dokładnie.
H-Tak coś kojarzę .
J-Ściągnę jej go.
Lo-Musisz zadzwonić do Paula.
H-Ale On powinien dzisiaj być.
L-Zadzwoń do niego i weź ten numer.
N-wezwij go jak najszybciej,boje się o nią.
J-Sarah z nią będzie.I Alex.A poza tym Ona jest silna !
Lo-Zadzwoń do Sarah.
J-Ok.
*Rozmowa*Sarah*
Z-Halo
J-Co się stało?
Z-Wali...
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
 Następny rozdział już wkrótce . :*


3 komentarze:

  1. Postaram sie dodac dzis nowy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny rozdział <33
    Bardzo mi się podoba ;) Przepraszam, że niekomentowałam wcześniej, ale nie miałam czasu .. Czekam na nn i zapraszam do sb na:
    http://4ever-onedirection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Bardzo !
      Cieszę się że chociaż jedna osoba czyta moje wypociny ;)
      I postaram się o nowy :)

      Usuń